Do Celu

74 73 72 71 70 69 68 67 66 65 64 63 [62] 61 60 59 58 57 56 55

sobota, 4 maja 2013

Castle on a Cloud

Wiem, ze względu na to co robię pewnie nie traktujecie mnie poważnie, ja sama nie traktuje się poważnie. To był jeden z gorszych miesięcy w szkole, ale wiecie co?
Zaczynam się określać, chciałam sobie dać ten rok na to. Robić wszystko i mniej więcej zdecydować co naprawdę lubię robić i co chcę robić w przyszłości. No i wyszło na to, że mogę sobie trochę olać LO ;) W związku z tym ustalam priorytety przynajmniej do końca roku:
  • obój
  • zdrowy tryb życia
  • ćwiczenia
I to jest to! Co meni tam oceny, nikt się nie będzie mnie pytać czy miałam 2 czy 3 z fizyki w filharmonii. Ludzie, nie potrzebne mi to. (i na co było mi iść do 5 lo w województwie -.-) Chcę więcej czasu spędzić z tatą, grając i ćwicząc. Patrząc ostatnimi czasy na swoje ciało stwierdziłam, że nie jestem znowu taka gruba. Nie zmienie jakoś znacznie swojego ciała ale chce je modelować ćwiczeniami, wyrobić trochę mięśnie, trochę spalić tkankę tłuszczową. Odżywiać się racjonalnie. Już koniec z tym by jeść jak najmniej aż wychodzi na 1 posiłek ale wielki i tłusty. W końcu nie chce rozwalić sobie metabolizmu, mieć obwisłej skóry i stracić włosów.
Po prostu. Warzywa, owoce, koktaile, owsianka, zielona herbata, picie ziółek, duuużo wody!
Co do wagi... Przed chwilą było 64kg. Jest 63kg. Ale tu niespodzianka - okazało się, że urosłam centymetr!:D
Od kilku dni moje dożywianie jest nawet niezłe, ćwiczę ok 30min ogólnych ćwiczeń na całe ciało, streaching, duuużo chodzenia. Psychicznie szykuję się do biegania i myślę co mogę jeszcze dla siebie zrobić w związku z ćwiczeniami.
Staram się, będzie gorzej niż zazwyczaj i wolniej. Ale koniec, już się nie wycofam! Nie!









4 komentarze:

  1. absolutnie nie ma mowy o poddawaniu się :)
    możesz spróbować jazde na rowerze/rolkach jeszcze :)
    STAY STRONG

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja znów jem tylko raz dziennie, nie przejmuję się kaloriami tak naprawdę i czuję się z tym dobrze. I nie boję się już niczego... Nie obchodzi mnie też już fitness i dietetyka. Po prostu robię to, co chcę i jak lubię. Ale dostałam za to obsesji na punkcie, żeby mało jeść... bo lubię mało jeść... ostatnio to mnie jakoś podnieca. Brzmię dziwacznie, ale to cała ja.
    P.S. Brakowała mi Ciebie w blogosferze Wika! ;*

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie, ćwiczenia, trzeba się ogarnąć i zacząć modelować ciało.
    Widzę po sobie, że odchudzanie odchudzaniem, ale ciało nie wygląda do końca atrakcyjnie, kiedy jest obwisłe i mało jędrne.
    Żadnego odpuszczania :)
    buttyinthedarkness@gmail.com
    http://beyourbutterflyx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. najwazniejsze przedmioty to te, które się potem zdaje na maturze, a reszta - jesli uczelnia nie zwraca uwagi na średnią - jest nieważna.

    powodzenia z racjonalnym żywieniem :)

    OdpowiedzUsuń